Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noworodek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noworodek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 lutego 2018

Znieczulenie zewnątrzoponowe na ból porodowy

Znieczulenie zewnątrzoponowe (ZZO) jest obecnie najpopularniejszym sposobem na złagodzenie odczuwania bólu w trakcie porodu szpitalnego. Kobieta, która otrzymała znieczulenie zewnątrzoponowego ma całkowitą świadomość trwającego właśnie porodu.

Znieczulenie zewnątrzoponowe (ZZO) minimalizuje ból kobiety, a aplikowane jest bezpośrednio do kręgosłupa wywołując znieczulenie dolnych części ciała. Odczuwany ból porodowy na pewno jest  łagodniejszy, ale nie ustępuje całkowicie.

Bywa i tak, ze pierworódka nie czując bólu nie jest przekonana o nadchodzącym etapie porodu i momencie parcia. Ponadto, znieczulenie zewnątrzoponowe może spowodować obniżenie ciśnienia krwi oraz w niektórych przypadkach wywołać spowolnienie cyklu porodowego.

W trakcie aplikowania substancji wymagane jest leżenie lub siedzenie w niewygodnej pozycji w całkowitym bezruchu. Niestety, nieruchoma postawa ciała rodzącej może wywołać ucisk na jej żyły,. Następuje wtedy ograniczenie dostarczanego tlenu do macicy i tlenu przeznaczonego dla płodu. Zachodzące nieodpowiednie stężenia tlenu u płodu może wywołać spadek częstotliwości pracy serca.

Oddziały położnicze w polskich szpitalach bardzo często nie mogą sobie pozwolić na luksus zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego na prośbę rodzącej kobiety. Przyszła mama otrzyma znieczulenie zewnątrzoponowe tylko wtedy, jeśli w trakcie porodu będzie możliwa obecność anestezjologa.

O tym, czy nie istnieją żadne przeciwwskazania do zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego decydują lekarze, analizując dane na temat stanu rodzącej kobiety.

wtorek, 15 lipca 2014

Kolka niemowlęca i probiotyki

Zafascynowanie zdrowym trybem życia powoduje, że coraz uważniej bierzemy pod lupę to, co jemy. Zmieniają się jednak nie tylko nasze nawyki żywieniowe, ale opinie specjalistów na temat tego, co najlepiej spożywać.

Niektórzy dietetycy i lekarze pediatrzy alarmują, że probiotyki - powszechnie reklamowane jako bakterie przyjazne dla jelit dzieci i dorosłych - w rzeczywistości mogą pogarszać objawy kolki u niemowląt.

Kolka niemowlęca jest słabo poznanym przez naukowców stanem. Nie są znane jej dokładne przyczyny występowania. Istnieją jedynie pewne podejrzenia, że może kolkę wywoływać połykanie przez niemowlęta powietrza podczas jedzenia. Specjaliści wskazują czasami jako jej przyczynę nadwrażliwość na niektóre z pokarmów, spożywanych przez karmiące piersią kobiety.

Jak objawia się kolka wie ogromna część matek. Kolka powoduje u niemowlęcia płacz i nagłe podkurczanie nóżek. Nie stanowi jednak poważnego zagrożenia dla zdrowia dziecka. Może być za to bardzo stresująca dla rodziców, szczególnie, gdy pojawia się w nocy.

Dowiedziono, że często występująca u dziecka kolka wiąże się także z częstszym prawdopodobieństwem występowania depresji u matki oraz wcześniejszego zakończenia karmienia piersią.

Doświadczenie przeprowadzone przez grupę naukowców z Royal Children's Hospital, University of Melbourne oraz z kilku innych instytutów dostarczyło kolejnych, zaskakujących wyników.

Badaniem objęto 167 dzieci z kolką w wieku poniżej 3 miesięcy. 85 niemowląt trafiło do grupy leczenia, zaś 82 do grupy placebo. Przez pewien czas podawano im krople probiotyczne Lactobacillus reuteri. Następnie obserwowano, czy następuje poprawa objawów w porównaniu do dzieci otrzymujących placebo.

Okazało się, że leczenie nie pomogło. Co więcej, niemowlęta przyjmujące przez miesiąc probiotyki płakały i były rozdrażnione prawie godzinę dłużej niż dzieci z grupy placebo. Na początku badania między dziećmi różnice takie nie występowały. Leczenie nie miało poza tym żadnych skutków ubocznych.

Stosowanie probiotyków w kolce niemowląt stało się bardzo popularne. Doświadczenie wskazuje, że nie ma skutecznego sposobu walki z tą przypadłością. We wcześniejszych, mniejszych badaniach znaleziono korzyści z używania probiotyków w kolce.

Zdaniem uczonych, były to jednak badania złej jakości i nie wykazały wystarczająco zależności. Jest to z pewnością zła wiadomość dla rodziców szukających metod uspokojenia cierpiącego dziecka. Szczęśliwie, wszystkie dzieci wyrastają z kolki po upływie kilku miesięcy życia.