Zaleca się rozpoczęcie współżycia po porodzie dopiero po kontrolnej wizycie u ginekologa, czyli w szóstym tygodniu połogu. Po porodzie w organizmie kobiety następuje spadek estrogenów, które podczas ciąży utrzymywały się na wysokim poziomie. W związku z tym dochodzi do uczucia suchości w pochwie, doprowadzając do odczuwania bólu, pieczenia, a w konsekwencji do zmniejszenia libido. Jest to bardzo często jedynie problem z lubrykacją.
To lubrykacja jest fizjologiczną odpowiedzią pobudzonego organizmu kobiety. To zjawisko nawilżenia ścian pochwy płynem o charakterze przesiękowym, który ma ułatwić penetrację członka. Lubrykacja nie jest warunkiem niezbędnym do odbycia stosunku, jednak na ogół znacznie go ułatwia.
Negatywnie na naturalne nawilżenie wpływa spadek estrogenów, ale również wzrost prolaktyny. Jest to hormon stymulujący wytwarzanie mleka matki oraz korzystanie z antykoncepcji hormonalnej. Częstą przyczyną zaburzeń lubrykacji jest nieadekwatny stopień podniecenia seksualnego.
Na rynku dostępnych jest wiele lubrykantów, czyli środków nawilżających okolice intymne. Lubrykanty zastępują naturalny śluz występujący podczas podniecenia. Z żeli nawilżających korzysta się najczęściej tuż przed współżyciem lub w trakcie, w zależności od potrzeb pary.
W skład większości lubrykantów wchodzą przede wszystkim woda i gliceryna. Gliceryna tymczasowo nawilża okolice intymne. Jest gęsta i nie wysycha aż tak szybko. Niestety, przy długotrwałym stosowaniu wpływa niszcząco na florę bakteryjną i wysusza nabłonek pochwy, a także może wywołać reakcję alergiczną. Działanie lubrykantu jest tylko doraźne.
czwartek, 22 września 2016
wtorek, 3 lutego 2015
Deprywacja snu
Deprywacja snu jest coraz częściej występującym schorzeniem. Nic w tym dziwnego, skoro człowiek dnia dzisiejszego traktuje sen jako smutny obowiązek i przerwę w życiu.
Zaburzenie snu w postaci deprywacji snu jest groźne. Deprywacja snu odbija się na naszym zdrowiu somatycznym i psychicznym. Jednorazowe przekroczenie stu godzin bez snu może wywołać nieodwracalne zmiany w psychice człowieka, a skutki mogą uniemożliwiać normalne funkcjonowanie. Bardzo poważne zmiany w organizmie powoduje trwająca latami deprywacja snu polegająca na skracaniu sobie czasu spania.
Deprywacja snu jest brakiem snu. Jej konsekwencjami są zmiany funkcji poznawczych naszego organizmu. Pozbawione snu osoby czują złość, strach, wykazują spadek sił witalnych, a ponadto nadmierne, chorobliwe pobudzenie.
Przeplatające się zaburzenia układu nerwowego i somatycznych reakcji organizmu są dowodem, że bronimy się przed uczuciem senności. Brak snu trwając ekstremalnie długo wywołuje śmierć.
Specjaliści medyczni z Uniwersytetu w Warwick oraz University College of London przeprowadzili szereg badań, które jednoznacznie stwierdzają, że niedobór snu może częściej niż dwukrotnie zwiększyć ryzyko śmierci na skutek schorzeń serca.
Zaburzenie snu w postaci deprywacji snu jest groźne. Deprywacja snu odbija się na naszym zdrowiu somatycznym i psychicznym. Jednorazowe przekroczenie stu godzin bez snu może wywołać nieodwracalne zmiany w psychice człowieka, a skutki mogą uniemożliwiać normalne funkcjonowanie. Bardzo poważne zmiany w organizmie powoduje trwająca latami deprywacja snu polegająca na skracaniu sobie czasu spania.
Deprywacja snu jest brakiem snu. Jej konsekwencjami są zmiany funkcji poznawczych naszego organizmu. Pozbawione snu osoby czują złość, strach, wykazują spadek sił witalnych, a ponadto nadmierne, chorobliwe pobudzenie.
Przeplatające się zaburzenia układu nerwowego i somatycznych reakcji organizmu są dowodem, że bronimy się przed uczuciem senności. Brak snu trwając ekstremalnie długo wywołuje śmierć.
Specjaliści medyczni z Uniwersytetu w Warwick oraz University College of London przeprowadzili szereg badań, które jednoznacznie stwierdzają, że niedobór snu może częściej niż dwukrotnie zwiększyć ryzyko śmierci na skutek schorzeń serca.
Etykiety:
brak snu,
choroby somatyczne,
deprywacja snu,
senność,
zaburzenia psychiczne
piątek, 9 stycznia 2015
Hipersomnia - nadmierna senność
Jest bezustannie nam towarzyszącym objawem senności, chociaż przespaliśmy noc. To nieprzyjemny stan chorobowy, zaburzenie snu wymagające specjalistycznego leczenia.Inaczej trudno nam będzie funkcjonować społecznie.
Hipersomnia, bo to o niej mowa jest mocno przedłużanym czasem trwania naszego snu. Jest to nawet zapadanie w sen w czasie przeznaczonym dla naszej codziennej aktywności.
Nadmierna senność bywa w różnych sytuacjach powiązana z innymi schorzeniami psychicznymi lub somatycznymi naszego organizmu. Lekarz specjalista powinien nam przy pomocy diagnozy pomóc wykluczyć inne przyczyny hipersomnii.
Pamiętajmy, że pojawienie się objawów typowych dla hipersomnii po jednej nie przespanej przez nas nocy nie jest zaburzeniem snu. O hipersomnii możemy mówić wtedy, gdy objawy nadmiernego zapotrzebowania na sen nas męczą dłużej, niż jeden miesiąc. Hipersomnia to wzmożona, niemal bezustanna senność, czyli trwanie potrzeby snu i zmęczenia przez wiele dni.
Hipersomnia oznacza nadmierną senność, jak też permanentne zmęczenie. Powiązane z tym zaburzeniem sennym dolegliwości utrudniają nam codzienne życie.
Czytaj więcej o zaburzeniach snu.
Hipersomnia, bo to o niej mowa jest mocno przedłużanym czasem trwania naszego snu. Jest to nawet zapadanie w sen w czasie przeznaczonym dla naszej codziennej aktywności.
Nadmierna senność bywa w różnych sytuacjach powiązana z innymi schorzeniami psychicznymi lub somatycznymi naszego organizmu. Lekarz specjalista powinien nam przy pomocy diagnozy pomóc wykluczyć inne przyczyny hipersomnii.
Pamiętajmy, że pojawienie się objawów typowych dla hipersomnii po jednej nie przespanej przez nas nocy nie jest zaburzeniem snu. O hipersomnii możemy mówić wtedy, gdy objawy nadmiernego zapotrzebowania na sen nas męczą dłużej, niż jeden miesiąc. Hipersomnia to wzmożona, niemal bezustanna senność, czyli trwanie potrzeby snu i zmęczenia przez wiele dni.
Hipersomnia oznacza nadmierną senność, jak też permanentne zmęczenie. Powiązane z tym zaburzeniem sennym dolegliwości utrudniają nam codzienne życie.
Czytaj więcej o zaburzeniach snu.
Etykiety:
choroby snu,
hipersomnia,
nadmierna senność,
sen,
zaburzenia snu
piątek, 5 grudnia 2014
Dystymia
Dystymia to mała depresja. Zaburzenie to jest typem depresji, który charakteryzuje długotrwałe obniżenie nastroju chorego. Zaliczana jest do zaburzeń afektywnych jednobiegunowych. Uważa się, że dystymia występuje w 3% populacji w krajach Europy i Ameryki Północnej.
Przebieg dystymii jest znacznie łagodniejszy, niż depresji endogennej. Niestety, z powodu łagodniejszego, ale bolesnego przebiegu schorzenia trudno je rozpoznać. Chorzy z dystymią funkcjonują społecznie latami, nie znając przyczyn ich nieustanne przygnębienie.
Zobacz również: Dystymia
Leczenie tego zaburzenia polega najczęściej na stosowaniu psychoterapii i farmakoterapii. Przynoszącymi efekty formami psychoterapii dystymii są terapia poznawcza oraz terapia interpersonalna. Leczenie farmakologiczne prowadzone jest w oparciu o kurację lekami antydepresyjnymi.
Badania dowodzą, że dystymia ma charakter nerwicowy, a wpływ na to schorzenie ma środowisko.
Przebieg dystymii jest znacznie łagodniejszy, niż depresji endogennej. Niestety, z powodu łagodniejszego, ale bolesnego przebiegu schorzenia trudno je rozpoznać. Chorzy z dystymią funkcjonują społecznie latami, nie znając przyczyn ich nieustanne przygnębienie.
Zobacz również: Dystymia
Leczenie tego zaburzenia polega najczęściej na stosowaniu psychoterapii i farmakoterapii. Przynoszącymi efekty formami psychoterapii dystymii są terapia poznawcza oraz terapia interpersonalna. Leczenie farmakologiczne prowadzone jest w oparciu o kurację lekami antydepresyjnymi.
Badania dowodzą, że dystymia ma charakter nerwicowy, a wpływ na to schorzenie ma środowisko.
Etykiety:
depresja,
dystymia,
mała depresja,
terapia,
zaburzenia osobowości,
zaburzenia psychiczne
czwartek, 9 października 2014
Pieprz w potrawie
Pieprz kryje w sobie wiele smacznych i zdrowych tajemnic. Używany jako przyprawa jest obecnie w kuchniach całego świata – szczególnie jego najpopularniejsza odmiana, zwana pieprzem czarnym. Nic w tym dziwnego, skoro jego zastosowanie kulinarne jest praktycznie nieograniczone.
W skład pieprzu wchodzą śladowe ilości białka, błonnika, czy też magnez, żelazo, wapń, błonnik oraz związki organiczne o nazwie fenole, która są silnym antyoksydantem. Fenole, ze względu na ich silne i zbawienne działanie dla organizmu stosuje się jako środki dezynfekujące i konserwujące w farmacji oraz w stomatologii.
Źródło: Po co pieprz w jedzeniu?
Dlaczego pieprz nadaje potrawom tak charakterystyczny posmak? To zawarte w pieprzu alkaloid piperyny i olejki eteryczne nadają mu ostry, piekący posmak. Zresztą, piperyna znajdująca się w pieprzu pełni w nim bardzo zdrową rolę.
Piperyna powoduje intensywne kichanie. Jednak przyspiesza też nasze chudnięcie, bo ingeruje w zachowanie genów. Piperyna pobudza też wydzielanie soków trawiennych, co z kolei zwiększa apetyt. Ponadto umożliwia też odpowiednie dla potrzeb organizmu wchłanianie zasobów witamin z grupy B oraz beta-karotenu.
Poprzez swoje właściwości, spożyty przez nas pieprz pozwala zmniejszyć gorączkę organizmu i skutecznie zwalcza przeziębienie, na dodatek rozgrzewając całe ciało.
niedziela, 5 października 2014
Pszczoły w mieście
Pszczoły mają długość ciała od kilku do kilkunastu milimetrów. Charakteryzuje je ubarwienie o różnej intensywności od czarnego i ciemnobrązowego, aż do żółtego i niemal czerwonego. Pszczoły widzą promieniowanie ultrafioletowe.
Ekspansywnym gatunkiem jest pszczoła miodna, która narodziła się i została udomowiona najpierw w Europie, a następnie w Afryce, Ameryce, Australii i Nowej Zelandii. Wyróżniamy jeszcze trzy gatunki azjatyckie pszczół miodnych – pszczołę wschodnią, pszczołę olbrzymią i pszczołę karłowatą. Odmiana pszczoły miodnej to pszczoła miodna afrykańska. Niebezpieczna i agresywna w stosunku do zwierząt i ludzi, ułatwia sobie przetrwanie.
Liczebność pszczół na całym świecie dramatycznie spada. Może to oznaczać nie tylko podwyżki cen miodu, ale również radykalne podwyżki cen owoców i warzyw, które są obecnie zapylane przez pszczoły. Czy nadzieją dla pszczół mogą stać się miasta?
Wraz z ekspansją miejskich aglomeracji pojawiły się w miastach i zadomowiły pszczoły. Idea miejskich pszczół jest żywa w wielu światowych aglomeracjach. Dachy budynków Londynu, Berlina, Sztokholmu i Nowego Jorku pełne są uli.
Czy miejskie środowisko jest trudne dla pszczół? Okazuje się idealnym środowiskiem dla pszczoły miodnej. W miastach nie używa się chemicznych środków ochrony roślin, występuje też o wiele więcej dzikich gatunków roślin, z których pożytek czerpią pszczoły. W miejskich parkach, prywatnych ogrodach, balkonach i na dachowych tarasach kwitną o różnych porach roku najróżniejsze rośliny, więc miejskie pszczoły znajdują wystarczającą ilość pokarmu od wiosny po jesień.
Ekspansywnym gatunkiem jest pszczoła miodna, która narodziła się i została udomowiona najpierw w Europie, a następnie w Afryce, Ameryce, Australii i Nowej Zelandii. Wyróżniamy jeszcze trzy gatunki azjatyckie pszczół miodnych – pszczołę wschodnią, pszczołę olbrzymią i pszczołę karłowatą. Odmiana pszczoły miodnej to pszczoła miodna afrykańska. Niebezpieczna i agresywna w stosunku do zwierząt i ludzi, ułatwia sobie przetrwanie.
Liczebność pszczół na całym świecie dramatycznie spada. Może to oznaczać nie tylko podwyżki cen miodu, ale również radykalne podwyżki cen owoców i warzyw, które są obecnie zapylane przez pszczoły. Czy nadzieją dla pszczół mogą stać się miasta?
Wraz z ekspansją miejskich aglomeracji pojawiły się w miastach i zadomowiły pszczoły. Idea miejskich pszczół jest żywa w wielu światowych aglomeracjach. Dachy budynków Londynu, Berlina, Sztokholmu i Nowego Jorku pełne są uli.
Czy miejskie środowisko jest trudne dla pszczół? Okazuje się idealnym środowiskiem dla pszczoły miodnej. W miastach nie używa się chemicznych środków ochrony roślin, występuje też o wiele więcej dzikich gatunków roślin, z których pożytek czerpią pszczoły. W miejskich parkach, prywatnych ogrodach, balkonach i na dachowych tarasach kwitną o różnych porach roku najróżniejsze rośliny, więc miejskie pszczoły znajdują wystarczającą ilość pokarmu od wiosny po jesień.
Etykiety:
aglomeracja,
miasto,
miejskie pszczoły,
pszczoła,
pszczoła miodna,
pszczoły
środa, 1 października 2014
Po co nam żelazo?
Żelazo to niezwykły składnik, którego nigdy nie powinno zabraknąć w naszej diecie. Jest elementem hemoglobiny oraz składnikiem białka mięśni, a niedobory żelaza często objawiają się uciążliwymi i nieprzyjemnymi skurczami.
Jakie są przyczyny niedoboru żelaza? Niewłaściwe nawyki żywieniowe oraz stosowanie w radykalnej formie niektórych popularnych diet fitness, które są ubogie w produkty będące jego źródłem.
Źródło: Dobre żelazo
Skutkiem niedoboru żelaza jest anemia. To zespół licznych i nieprzyjemnych objawów chorobowych, polegający na posiadaniu niższych od wymaganej dla organizmu normy wartości hemoglobiny, erytrocytów oraz ich następstw.
Blada skóra oraz uczucie ciągłego zmęczenia to pierwsze symptomy niedokrwistości, czyli anemia. Wyraźnym sygnałem są również stany zapalne występujące w obrębie jamy ustnej oraz spadek naturalnej odporności organizmu.
Wiadomo, że żelazo ma ogromny wpływ na naszą odporność. Na tym jego rola się nie kończy. Niedobory żelaza powodują, że stajemy się bardziej podatni nie tylko na różnorodne infekcje, ale i na stres.
Zdrowy, dorosły człowiek nie potrzebuje zbyt dużej ilości żelaza. Wystarcza już kilkanaście miligramów tego mikroelementu, by cieszyć się dobrą formą organizmu.
Jest jednak spora grupa osób, dla których większa porcja żelaza staje się niezbędnym elementem diety. Dotyczy to w szczególności rozwijających się dzieci, kobiet w ciąży oraz kobiet w czasie miesiączki.
Jakie są przyczyny niedoboru żelaza? Niewłaściwe nawyki żywieniowe oraz stosowanie w radykalnej formie niektórych popularnych diet fitness, które są ubogie w produkty będące jego źródłem.
Źródło: Dobre żelazo
Skutkiem niedoboru żelaza jest anemia. To zespół licznych i nieprzyjemnych objawów chorobowych, polegający na posiadaniu niższych od wymaganej dla organizmu normy wartości hemoglobiny, erytrocytów oraz ich następstw.
Blada skóra oraz uczucie ciągłego zmęczenia to pierwsze symptomy niedokrwistości, czyli anemia. Wyraźnym sygnałem są również stany zapalne występujące w obrębie jamy ustnej oraz spadek naturalnej odporności organizmu.
Wiadomo, że żelazo ma ogromny wpływ na naszą odporność. Na tym jego rola się nie kończy. Niedobory żelaza powodują, że stajemy się bardziej podatni nie tylko na różnorodne infekcje, ale i na stres.
Zdrowy, dorosły człowiek nie potrzebuje zbyt dużej ilości żelaza. Wystarcza już kilkanaście miligramów tego mikroelementu, by cieszyć się dobrą formą organizmu.
Jest jednak spora grupa osób, dla których większa porcja żelaza staje się niezbędnym elementem diety. Dotyczy to w szczególności rozwijających się dzieci, kobiet w ciąży oraz kobiet w czasie miesiączki.
Etykiety:
dieta,
jedzenie,
mikroelementy,
minerały,
składniki diety,
żelazo
wtorek, 23 września 2014
Zdjęcia jak z rodzinnego albumu
Joanna Piotrowska wykonała cykl zdjęć, które mają nawiązywać do zdjęć umieszczanych w albumie rodzinnym.
Album rodzinny ma ogromną wartość sentymentalną. Często to nasze pierwsze zderzenie z pełnym cudownej magii światem fotografii. Przeglądamy w albumie rodzinne fotografie, a one cementują wspomnienia z przeszłości. Trudno bez nich wyobrazić sobie życie rodzinne.
Album rodzinny to również dokumentacja sztucznych uśmiechów, scen szczęścia, scen smutku i innych, anonimowych po latach wydarzeń. Dokumentacja na potrzeby albumu rodzinnego przebiega bowiem podczas różnych uroczystych wydarzeń.
Dwuwymiarowa prezentacja członków anonimowej rodziny w ramach cyklu zdjęć Joanny Piotrowskiej intryguje. Wszystko tam ma swoją rodzinną rolę - charakter gestów, ułożenie ciała są tak samo dziwaczne i chłodne, jak przestrzeń domu rodzinnego z jego nieatrakcyjnym, minimalistycznym, ale również doskonale zorganizowanym środowiskiem.
Więcej zdjęć: Joanna Piotrowska: Album rodzinny
Joanna Piotrowska mieszka w Londynie i jest uznanym fotografikiem. Prace Piotrowskiej znajdziemy w renomowanych europejskich galeriach.
Album rodzinny ma ogromną wartość sentymentalną. Często to nasze pierwsze zderzenie z pełnym cudownej magii światem fotografii. Przeglądamy w albumie rodzinne fotografie, a one cementują wspomnienia z przeszłości. Trudno bez nich wyobrazić sobie życie rodzinne.
Album rodzinny to również dokumentacja sztucznych uśmiechów, scen szczęścia, scen smutku i innych, anonimowych po latach wydarzeń. Dokumentacja na potrzeby albumu rodzinnego przebiega bowiem podczas różnych uroczystych wydarzeń.
Dwuwymiarowa prezentacja członków anonimowej rodziny w ramach cyklu zdjęć Joanny Piotrowskiej intryguje. Wszystko tam ma swoją rodzinną rolę - charakter gestów, ułożenie ciała są tak samo dziwaczne i chłodne, jak przestrzeń domu rodzinnego z jego nieatrakcyjnym, minimalistycznym, ale również doskonale zorganizowanym środowiskiem.
Więcej zdjęć: Joanna Piotrowska: Album rodzinny
Joanna Piotrowska mieszka w Londynie i jest uznanym fotografikiem. Prace Piotrowskiej znajdziemy w renomowanych europejskich galeriach.
Etykiety:
album rodzinny,
dom,
fotografia,
fotografik,
joanna piotrowska,
relacje społeczne,
rodzina
niedziela, 21 września 2014
Matka Natura bywa groźna
Dualizm, to cecha charakterystyczna dla naszego pojmowania rzeczywistości. Widzimy doskonale czerń i biel, a wszelkie odcienie szarości gdzieś nam znikają z pola widzenia. Wierzymy, że coś jest dobre, a coś innego jest złe. Tymczasem świat, w którym przyszło nam żyć, jest dużo bardziej skomplikowany!
Nawyki żywieniowe w Polsce uległy w ciągu kilkunastu lat niesamowitym zmianom. Polacy już wiedzą, co jest dobre, a co jest złe. Czasami dietetycy popełniają jakieś błędy – tak było chociażby z nieprawdziwą opinią, że jedzenie przez ludzi jajek jest niezdrowe.
Jajka miały zawierać niebezpieczny dla naszego zdrowia cholesterol. Stwierdzono tymczasem, że jedzenie jednego jajka dziennie nie zwiększa ryzyka zachorowania na choroby krążenia. Spożywanie jajek przez zdrowe osoby może obniżyć wystąpienie u nich w przyszłości udaru mózgu.
Obecnie wszyscy kochamy Matkę Naturę! Dla ułatwienia naszego odbioru, ma ona jedno, sympatyczne oblicze. To na ogół młoda kobieta w lnianej szacie, zgrabna, uśmiechnięta i z wiankiem na głowie. Wszystko, co najpiękniejsze i najzdrowsze.
Ładny mit, nie do końca prawdziwy. Jak się okazuje, dary Matki Natury bywają przerażającą, pełną toksyn bombą. Nie chodzi tutaj bynajmniej o ciężkie metale, które owoce pochłaniają, ale ich nadmiar my tworzymy.
Matka Natura stworzyła trująca substancję, która rodzi się bardzo często w nadgniłych, stłuczonych jabłkach, gruszkach, czy innych owocach. To niezwykle niebezpieczny dla naszego zdrowia organiczny związek chemiczny - patulina.
Przeczytaj: Dlaczego paulina jest niebezpieczna
Jak na możliwości Matki Natury, patulina to bardzo ciekawa substancją. Posiada zdolności mutagenne, teratogenne oraz prawdopodobnie rakotwórcze, więc spożywanie patuliny – w jakiejkolwiek postaci - nie jest zdrowe. Toksyna ta jest odpowiedzialna za nasze zatrucia pokarmowe oraz krwawienie i wrzody w przewodzie pokarmowym.
Nawyki żywieniowe w Polsce uległy w ciągu kilkunastu lat niesamowitym zmianom. Polacy już wiedzą, co jest dobre, a co jest złe. Czasami dietetycy popełniają jakieś błędy – tak było chociażby z nieprawdziwą opinią, że jedzenie przez ludzi jajek jest niezdrowe.
Jajka miały zawierać niebezpieczny dla naszego zdrowia cholesterol. Stwierdzono tymczasem, że jedzenie jednego jajka dziennie nie zwiększa ryzyka zachorowania na choroby krążenia. Spożywanie jajek przez zdrowe osoby może obniżyć wystąpienie u nich w przyszłości udaru mózgu.
Obecnie wszyscy kochamy Matkę Naturę! Dla ułatwienia naszego odbioru, ma ona jedno, sympatyczne oblicze. To na ogół młoda kobieta w lnianej szacie, zgrabna, uśmiechnięta i z wiankiem na głowie. Wszystko, co najpiękniejsze i najzdrowsze.
Ładny mit, nie do końca prawdziwy. Jak się okazuje, dary Matki Natury bywają przerażającą, pełną toksyn bombą. Nie chodzi tutaj bynajmniej o ciężkie metale, które owoce pochłaniają, ale ich nadmiar my tworzymy.
Matka Natura stworzyła trująca substancję, która rodzi się bardzo często w nadgniłych, stłuczonych jabłkach, gruszkach, czy innych owocach. To niezwykle niebezpieczny dla naszego zdrowia organiczny związek chemiczny - patulina.
Przeczytaj: Dlaczego paulina jest niebezpieczna
Jak na możliwości Matki Natury, patulina to bardzo ciekawa substancją. Posiada zdolności mutagenne, teratogenne oraz prawdopodobnie rakotwórcze, więc spożywanie patuliny – w jakiejkolwiek postaci - nie jest zdrowe. Toksyna ta jest odpowiedzialna za nasze zatrucia pokarmowe oraz krwawienie i wrzody w przewodzie pokarmowym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







