Jest wieczór, kolejny piękny dzień Twojego życia. Jesteś zrelaksowana i szczęśliwa, pełna energii, czy raczej smutna i przybita, bo już przechodzą cię dreszcze na myśl o jutrzejszej pobudce i wyjściu do pracy?
Żyjesz tylko w weekendy? Praca nie sprawia ci przyjemności? W takim razie oznacza to, że nie żyjesz pełnią życia. Korzystasz z pełni życia tylko przez dwa dni w tygodniu.
W karierze zawodowej należy dążyć jednocześnie do kilku rzeczy. Najlepiej wybrać zawód, który z jednej strony przynosi sensowne pieniądze, ale z drugiej pozwala na rozwijanie osobistych pasji, dostarcza uśmiechów i angażuje nas społecznie.
Niektórzy specjaliści od naszych pragnień twierdzą, że należy odgradzać życie prywatne od pracy, ale czy to właściwie podejście? Czy inaczej mamy się uśmiechać w pracy, a inaczej w domu? Czy nie byłoby lepiej, jeżeli granice pomiędzy pracą, a życiem osobistym się zacierają i przenikają wzajemnie?
Co więc robić, żeby było dobrze? Pomysłów można mieć wiele. Przełam się i zaproś koleżankę z pracy na kawę. Rozmawiajcie o waszych zainteresowaniach, hobby, rodzinie albo wakacjach. Pamiętaj jednak, aby podczas rozmowy nie koncentrować się na sprawach zawodowych, ani nawet na plotkach biurowych.
Wybierz w pracy osoby od których możesz zdobywać nowe doświadczenie i wiedzę, poszukaj również takich, którym sama możesz przekazać coś nowego.
W życiu niezbędne są również pasje! Zastanów się w czym tak naprawdę jesteś dobra i co sprawia ci przyjemność. Jeśli nie możesz zrealizować w pracy swoich zainteresowań i pomysłów, to może pomyśl o zmianie pracy zawodowej na inną.
Tak, łatwo o tym pisać - a w praktyce jest to trudne. Czasami są takie chwile w życiu, kiedy nie potrafimy znaleźć żadnej pracy, a co dopiero takiej pracy, która jest zgodna z naszą pasją. To postaraj się zrobić coś sensownego i fajnego po godzinach swojej pracy. Może właśnie teraz? Startuj z życiem!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 lipca 2014
Cieszmy się życiem
Etykiety:
jak żyć,
pasja,
praca zawodowa,
problemy codzienne,
szczęście,
zainteresowanie,
życie
poniedziałek, 24 lutego 2014
Sekrety witaminy D
Czy uroda, piękno i nieśmiertelność będą kiedykolwiek kontrolowane przez człowieka? Czy kontynuując tradycje barokowych alchemików człowiek stanie się panem i władcą rzeczywistości, w której żyje? Czy śmierć pozostanie wówczas stanem dobrowolnego wyboru, a nie niespodzianką, która znajduje wiele dróg do tego, żeby nas zaskoczyć – za dnia i w nocy?
Nie wiadomo. Współczesna farmacja wydaje się brnąć w ślepe uliczki, znajdując po raz kolejny uzasadnienie dla tych samych tez. Może jednak tak jest, że pewne substancje SA na wyciągnięcie naszej ręki. Może to właśnie w nich tkwi całą prawda o naszym życiu?
Za jedną z cudownych, odpowiedzialnych za życie, zdrowie i urodę substancji jest uważana witamina D. Jest to grupa organicznych związków chemicznych rozpuszczalnych w tłuszczach steroidowych. Witamina D wywiera wielostronne działanie fizjologiczne – między innymi w gospodarce wapniowo-fosforanowej organizmu oraz w utrzymywaniu prawidłowej struktury i funkcji kości. Więcej informacji o tej niezwykłej substancji znajdziesz w artykule Tajemnice witaminy D.
Witamina D uwalnia się w naszym organizmie dzięki słońcu. Ten niemal alchemiczny proces odzwierciedla w pewien sposób jej cudowne właściwości, których jest wiele. Otóż, spożywanie witaminy D w dzieciństwie zmniejsza późniejsze ryzyko wystąpienia cukrzycy typu pierwszego.
Badania udowodniły też jednoznacznie, że śmiertelność wśród osób przyjmujących witaminę D jest niższa, przy analogicznej badanej grupie osób nie spożywających tej witaminy. Niedobór kojarzy się jako przyczynę nowotworów, chorób serca oraz Alzheimera. Obecnie specjaliści z International Prevention Research Institute w Lyonie orzekli, że niedobór witaminy D nie tylko jest przyczyną chorób, ale również schorzenia powodują zmniejszenie stężenia tej cudownej substancji w naszym organizmie.

Bardzo możliwe, że moda na spożywanie witaminy D się skończy. Możliwe, ze jest to kolejna ślepa uliczka suplementacji. Jednak warto wierzyć i warto mieć nadzieję, bo w naszym umyśle może tkwić jeszcze większa moc i potęga zdrowia, niż w jakiejkolwiek spożywanej przez nas substancji.
Nie wiadomo. Współczesna farmacja wydaje się brnąć w ślepe uliczki, znajdując po raz kolejny uzasadnienie dla tych samych tez. Może jednak tak jest, że pewne substancje SA na wyciągnięcie naszej ręki. Może to właśnie w nich tkwi całą prawda o naszym życiu?
Za jedną z cudownych, odpowiedzialnych za życie, zdrowie i urodę substancji jest uważana witamina D. Jest to grupa organicznych związków chemicznych rozpuszczalnych w tłuszczach steroidowych. Witamina D wywiera wielostronne działanie fizjologiczne – między innymi w gospodarce wapniowo-fosforanowej organizmu oraz w utrzymywaniu prawidłowej struktury i funkcji kości. Więcej informacji o tej niezwykłej substancji znajdziesz w artykule Tajemnice witaminy D.
Witamina D uwalnia się w naszym organizmie dzięki słońcu. Ten niemal alchemiczny proces odzwierciedla w pewien sposób jej cudowne właściwości, których jest wiele. Otóż, spożywanie witaminy D w dzieciństwie zmniejsza późniejsze ryzyko wystąpienia cukrzycy typu pierwszego.
Badania udowodniły też jednoznacznie, że śmiertelność wśród osób przyjmujących witaminę D jest niższa, przy analogicznej badanej grupie osób nie spożywających tej witaminy. Niedobór kojarzy się jako przyczynę nowotworów, chorób serca oraz Alzheimera. Obecnie specjaliści z International Prevention Research Institute w Lyonie orzekli, że niedobór witaminy D nie tylko jest przyczyną chorób, ale również schorzenia powodują zmniejszenie stężenia tej cudownej substancji w naszym organizmie.

Bardzo możliwe, że moda na spożywanie witaminy D się skończy. Możliwe, ze jest to kolejna ślepa uliczka suplementacji. Jednak warto wierzyć i warto mieć nadzieję, bo w naszym umyśle może tkwić jeszcze większa moc i potęga zdrowia, niż w jakiejkolwiek spożywanej przez nas substancji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



