Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

Cieszmy się życiem

Jest wieczór, kolejny piękny dzień Twojego życia. Jesteś zrelaksowana i szczęśliwa, pełna energii, czy raczej smutna i przybita, bo już przechodzą cię dreszcze na myśl o jutrzejszej pobudce i wyjściu do pracy?

Żyjesz tylko w weekendy? Praca nie sprawia ci przyjemności? W takim razie oznacza to, że nie żyjesz pełnią życia. Korzystasz z pełni życia tylko przez dwa dni w tygodniu.

W karierze zawodowej należy dążyć jednocześnie do kilku rzeczy. Najlepiej wybrać zawód, który z jednej strony przynosi sensowne pieniądze, ale z drugiej pozwala na rozwijanie osobistych pasji, dostarcza uśmiechów i angażuje nas społecznie.

Niektórzy specjaliści od naszych pragnień twierdzą, że należy odgradzać życie prywatne od pracy, ale czy to właściwie podejście? Czy inaczej mamy się uśmiechać w pracy, a inaczej w domu? Czy nie byłoby lepiej, jeżeli granice pomiędzy pracą, a życiem osobistym się zacierają i przenikają wzajemnie?


Co więc robić, żeby było dobrze? Pomysłów można mieć wiele. Przełam się i zaproś koleżankę z pracy na kawę. Rozmawiajcie o waszych zainteresowaniach, hobby, rodzinie albo wakacjach. Pamiętaj jednak, aby podczas rozmowy nie koncentrować się na sprawach zawodowych, ani nawet na plotkach biurowych.

Wybierz w pracy osoby od których możesz zdobywać nowe doświadczenie i wiedzę, poszukaj również takich, którym sama możesz przekazać coś nowego.

W życiu niezbędne są również pasje! Zastanów się w czym tak naprawdę jesteś dobra i co sprawia ci przyjemność. Jeśli nie możesz zrealizować w pracy swoich zainteresowań i pomysłów, to może pomyśl o zmianie pracy zawodowej na inną.

Tak, łatwo o tym pisać - a w praktyce jest to trudne. Czasami są takie chwile w życiu, kiedy nie potrafimy znaleźć żadnej pracy, a co dopiero takiej pracy, która jest zgodna z naszą pasją. To postaraj się zrobić coś sensownego i fajnego po godzinach swojej pracy. Może właśnie teraz? Startuj z życiem!

poniedziałek, 24 lutego 2014

Sekrety witaminy D

Czy uroda, piękno i nieśmiertelność będą kiedykolwiek kontrolowane przez człowieka? Czy kontynuując tradycje barokowych alchemików człowiek stanie się panem i władcą rzeczywistości, w której żyje? Czy śmierć pozostanie wówczas stanem dobrowolnego wyboru, a nie niespodzianką, która znajduje wiele dróg do tego, żeby nas zaskoczyć – za dnia i w nocy?


Nie wiadomo. Współczesna farmacja wydaje się brnąć w ślepe uliczki, znajdując po raz kolejny uzasadnienie dla tych samych tez. Może jednak tak jest, że pewne substancje SA na wyciągnięcie naszej ręki. Może to właśnie w nich tkwi całą prawda o naszym życiu?

Za jedną z cudownych, odpowiedzialnych za życie, zdrowie i urodę substancji jest uważana witamina D. Jest to grupa organicznych związków chemicznych rozpuszczalnych w tłuszczach steroidowych. Witamina D wywiera wielostronne działanie fizjologiczne – między innymi w gospodarce wapniowo-fosforanowej organizmu oraz w utrzymywaniu prawidłowej struktury i funkcji kości. Więcej informacji o tej niezwykłej substancji znajdziesz w artykule Tajemnice witaminy D.


Witamina D uwalnia się w naszym organizmie dzięki słońcu. Ten niemal alchemiczny proces odzwierciedla w pewien sposób jej cudowne właściwości, których jest wiele. Otóż, spożywanie witaminy D w dzieciństwie zmniejsza późniejsze ryzyko wystąpienia cukrzycy typu pierwszego.

Badania udowodniły też jednoznacznie, że śmiertelność wśród osób przyjmujących witaminę D jest niższa, przy analogicznej badanej grupie osób nie spożywających tej witaminy. Niedobór kojarzy się jako przyczynę nowotworów, chorób serca oraz Alzheimera. Obecnie specjaliści z International Prevention Research Institute w Lyonie orzekli, że niedobór witaminy D nie tylko jest przyczyną chorób, ale również schorzenia powodują zmniejszenie stężenia tej cudownej substancji w naszym organizmie.



Bardzo możliwe, że moda na spożywanie witaminy D się skończy. Możliwe, ze jest to kolejna ślepa uliczka suplementacji. Jednak warto wierzyć i warto mieć nadzieję, bo w naszym umyśle może tkwić jeszcze większa moc i potęga zdrowia, niż w jakiejkolwiek spożywanej przez nas substancji.